Agent ma sens tam, gdzie każda sprawa jest trochę inna i ktoś musi ją przeczytać i zdecydować, co dalej.
| Rozwiązanie | Co robi |
|---|---|
| Automatyzacja (np. n8n, skrypt) | Wykonuje z góry zapisane kroki. Tania i przewidywalna, ale staje, gdy dane wyglądają inaczej niż zwykle. |
| Czatbot | Odpowiada na pytania z bazy wiedzy. Sam niczego nie zmienia w systemach firmy. |
| Agent AI | Dostaje cel i narzędzia, sam wybiera kolejne kroki: sprawdza zamówienie, czyta dokument, przygotowuje odpowiedź albo zmianę w systemie. |
Często najlepszy jest układ mieszany: automatyzacja robi stałe kroki, a agent zajmuje się sprawami, które nie pasują do schematu.
Sam model to mniejsza część pracy. O tym, czy agentowi można zaufać, decyduje harness: narzędzia, uprawnienia, testy i kontrola człowieka, zbudowane pod Twój przypadek.
Agent korzysta z API sklepu, CRM, ERP, poczty albo bazy danych. Każde narzędzie robi jedną rzecz i ma opis, z którego model wie, kiedy go użyć.
Agent dostaje tylko dostępy potrzebne do zadania. Czytać może więcej, zmieniać mniej, a usuwać zwykle nic.
Zwroty, rabaty, wysyłka maila do klienta albo zmiana ceny czekają na akceptację pracownika. Agent przygotowuje, człowiek klika.
Regulaminy, cenniki, procedury i historia spraw. Agent odpowiada na ich podstawie i pokazuje, z którego dokumentu korzystał.
Zestaw kilkudziesięciu prawdziwych przypadków z odpowiedziami, które uznajesz za dobre. Każdą zmianę promptu albo modelu sprawdzamy na nim, zanim trafi na produkcję.
Każdy krok agenta jest zapisany: co sprawdził, jakie narzędzie wywołał, ile to kosztowało. Limity kosztów chronią przed niespodzianką na fakturze.
Odpowiada klientom sklepu, sprawdza status zamówień i pomaga przy sporach na Allegro. Czas obsługi sporów skrócił się o 70%, a sugestie produktów podniosły konwersję o 15%.
Czytaj case study →Agenci, którzy sprawdzają pracę ludzi: wersje językowe strony, zgodność wdrożenia z projektem w Figmie oraz oferty i teksty z bazą wiedzy firmy.
Wyszukiwanie, czat i agent na dokumentach firmy, z OCR skanów. Model Llama hostowany w UE, wybrany testem na prawdziwych dokumentach klienta.
Czytaj case study →Nasz zespół programuje z Claude Code i Codex. Zbudowaliśmy wokół nich własny harness: skille z instrukcjami dla konkretnych zadań, hooki, które pilnują zasad projektu, bazę wiedzy każdego projektu w Obsidianie i review, w którym zmianę jednego modelu sprawdza drugi, a potem programista.
Dzięki temu wiemy z praktyki, gdzie agenci się mylą i jakie zabezpieczenia są potrzebne, zanim dostaną dostęp do systemów klienta. Te same zasady stosujemy przy agentach, które budujemy dla firm.
Szukamy jednej czynności, która zabiera zespołowi dużo czasu i ma powtarzalny schemat. Ustalamy, jak zmierzymy efekt.
Zbieramy prawdziwe przypadki z Twojej firmy i dobre odpowiedzi. To z nimi porównujemy agenta, a nie z wrażeniem z demo.
Narzędzia do Twoich systemów, uprawnienia, baza wiedzy, akceptacja kroków przez człowieka, logi i limity kosztów.
Agent pracuje obok zespołu: przygotowuje, ludzie zatwierdzają. Mierzymy trafność i czas na prawdziwym ruchu.
Agent dostaje więcej samodzielności tam, gdzie wyniki na to pozwalają. Pilnujemy jakości, kosztów i zmian w modelach.
Agent płaci za każde wywołanie modelu, więc koszt zależy od liczby spraw i długości dokumentów. W logach widać koszt każdej sprawy, a limity zatrzymują agenta, zanim przekroczy budżet. Proste kroki może wykonywać tańszy model, a trudniejsze droższy.
Gdy dane klientów albo dokumenty nie mogą wyjść z firmy, agent działa na modelu uruchomionym na Twoim serwerze albo w UE. Opisujemy to szerzej przy AI na lokalnych modelach. Jeśli proces ma stałe kroki, często wystarczy automatyzacja AI bez agenta, i wtedy to proponujemy.
